.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 BUM!!!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Quinn Blackwood
WYBUCHOWY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 04/07/2016

PisanieTemat: BUM!!!   Sob Wrz 03, 2016 1:24 am



Imię i nazwisko: Quentin Blackwood, choć woli gdy używa się zdrobnienia - Quinn.

Wiek: Dwadzieścia pięć lat.

Pochodzenie: East City.

Miejsce zamieszkania: Jak wyżej - East City.

Grupa: Państwowy alchemik.

Ranga: Wybuchowy alchemik - jego przydomek wziął się od jego nietypowego zainteresowania, którym jest tworzenie wszelkich wybuchających zabawek. Sam dźwięk czegoś wysadzanego w powietrze sprawia mu nieopisaną radość, co ktoś obserwujący z boku nie będzie potrafił do końca zrozumieć.

Charakter: Choć z pozoru wygląda na naprawdę niegroźną, spokojną istotę, to w rzeczywistości ma w sobie pokłady energii, jakby conajmniej diler sprzedał mu jakiś dobry towar albo zdecydowanie wypił za dużo kawy. Cóż, wygląd potrafi zmylić! Przy pierwszym spotkaniu od razu daje się poznać jako ktoś niesamowicie energiczny, a zarazem i specyficzny, a nawet i ekscentryczny. Zadaje tysiące pytań na minutę, jest nieludzko pobudzony i mówi bardzo szybko. Czasami ciężko jest go zrozumieć; jego niecodzienne zainteresowanie sprawia, że musi się nim pilnie podzielić z każdym napotkanym człowiekiem, co też powoduje u niego niekontrolowaną lawinę słów. A to, że przy tym schodzi na tysiące innych tematów to tylko taki malutki szczególik. Zachowanie Quinna czasami wydaje się bardzo niepokojące, gdyż czasami swoim zachowaniem sprawia wrażenie, że ma troszkę nierówno pod sufitem. Bo w sumie ma, ale nie wszyscy muszą o tym wiedzieć, prawda? Kiedy nazbyt podekscytuje się kolejną wizją zrobienia emocjonującego "BUM" jest naprawdę przerażający, a jego zwykle uroczy i zbyt słodki śmiech jest czysto szaleńczy. Nie widzi w tym w sumie nic złego, dlatego dziwi się temu, że ludzie nazywają go świrem. Swojej pracy naprawdę bardzo sie poświęca, a nawet długie i zarwane nocki nie są dla niego przeszkodą. Zdecydowanie lubi to co robi, dlatego też angażuje się w każde zadanie, które mu zostaje pryzdzielone. Kiedy chce, to potrafi podejść do sprawy bardzo poważnie, jednak nie często można to u niego zobaczyć. Nawet jeśli, to dobrze to kryje i nie pozwala nikomu dostrzec w jego zachowaniu cokolwiek więcej, niż ten sam niewinny uśmiech, którym obdarowuje wszystkich codziennie. Ten ciemnowłosy chochlik nie jest jednak maszyną i czasami nawet mu zdarzają się chwile zmęczenia. W wyniku zwykłego przepracowania, czy też z innego powodu jest wręcz nie do poznania. Zbyt cichy, zbyt spokojny, trzymający się z daleka i milczący - to są oznaki, po których można poznać, że coś jest zdecydowanie nie tak. Jego nawykiem jest ukrywanie jakichkolwiek innych emocji prócz tych, które ludzie z jego otoczenia widzą na codzień. Czasami ciężko jest do niego dotrzeć, choć było nie było całkiem naiwny z niego stworek. Nie lubi pokazywać swoich słabych stron, czy też niepotrzebnie kłopotać innych swoimi problemami. Jeśli jest już ktoś, komu w pełni zaufa, to zawsze będzie w stanie pokazać tę swoją nieco słabszą stronę. Woli jednak, by ludzie go kojarzyli z nieco szurniętym, ale raczej wesołym wojskowym kundlem.

Wygląd: Przede wszystkim wspomnieć trzeba, że na dorosłego mężczyznę nasz Pinn-Quinn nie wygląda; zaledwie metr sześćdziesiąt pięć centymetrów wzrostu to nie są zbyt imponujące wymiary. Jest to osobnik dość drobny, który przypominać może najwyżej piętnastoletniego chłopca lub wyjątkowo płaską dziewczynę, której po prostu natura nie polubiła i bardzo poskąpiła figury. Nie licząc noszonego podczas służby, czyli praktycznie zawsze, munduru wojskowego, zwykle ubiera się też bardziej jak typowy nastolatek aniżeli jak dorosły. Na przykład jego ulubionym wdziankiem cywilnym jest biała bluza z długimi, króliczymi uszami odchodzącymi od kaptura i całą masą niebieskich akcentów. Poza tym zdarzają mu się koszule, koszulki i inne ubrania, jednak króliczek musi być!
Wrażenie młodzieńczej aparycji zdecydowanie potęguje urocza buźka, która przypomina bardziej porcelanową laleczkę aniżeli faktycznego człowieka. Ma bardzo delikatne rysy, przez które zdawać się może, że jego dorastanie zatrzymało się przynajmniej kilka lat temu; nie oszukujmy się, on jest po prostu śliczny. Niewielki nosek usłany bladymi piegami, które dobrze widać jedynie z bliska lub przy odpowiednim świetle, pod nim drobne, lekko zaróżowione usta, wiecznie rozciągnięte w miłym uśmiechu, który jest też aż nazbyt niepokojący.
Dalej buźkę zdobią spore, fiołkowe oczy, które okalają dość gęste i długie jak na mężczyznę rzęsy. Oczka Quinna często błyszczą czymś na równi złowróżbnym i niewinnym, zwłaszcza, kiedy rozważa, co powinien wysadzić w następnej kolejności. Nad oczami oczywiście znajdują się brwi, o których zbyt wiele nie można powiedzieć poza faktem, że są równie ciemne co jego włosy.
Głowę Quinna zdobią kruczoczarne i niezbyt długie włosy, które zarazem znowu krótkie nie są. Sięgać mogą najdalej do jego brody, lekko skręcają się i falują, przez co nawet kiedy są uczesane, to na takie nie wyglądają. On jednak niezbyt o to dba, choć czasami mu zasłaniają oczy i jest to dość dokuczliwe. Nadają mu jednak swoistego uroku i ładnie kontrastują z bladą cerą i fiołkowymi oczami, dzięki czemu całość sprawia wrażenie wspomnianej laleczki.

Umiejętność specjalna: Ten oto pan ma w zanadrzu takie kuleczki. Koledzy się śmieją, że dzieciuch kałczukowe piłeczki zbiera. Ale kolegom potem nie jest do śmiechu gdy odkrywają, że te właśnie malutkie cudeńka mają na sobie narysowane kręgi transmutacyjne; dokładnie te same, które ma na swoich rękawiczkach. Dzięki temu te jego piłeczki robią bum i potem nie ma się z czego śmiać, drogie dzieci. Wspomniane kręgi sprawiają, że jest w stanie naładować je energią kinetyczną, która w wymaganym momencie wybucha. Gdy chce działać na odległość musi polegać na ręcznie rysowanych kręgach. Działa to mniej więcej na zasadzie: rysujemy kilka kręgów w różnych miejscach, swoją umiejętność skupia na jednym, a reszta robi zacne BUM.

Umiejętności:
- tworzenie materiałów wybuchowych; jest to zdecydowanie jego najmocniejsza umiejętność, bo przecież BUM jest najważniejsze w jego życiu.
- wzrost nie jest jego najmocniejszą stroną, jednak potrafi z niego dobrze korzystać; świetnie radzi sobie w walce z większymi przeciwnikami, gdyż wyrobił sobie imponującą zwinność i szybkość.
- całkiem niezły z niego manipulant; dzięki tej swojej niewinnej, wręcz dziecinnej buźce potrafi wiele rzeczy wyperswadować od drugiej osoby, jeśli tylko łatwo ulegnie temu jego urokowi. Działa to zawsze na jego korzyść.
- choć zachowuje się, jakby świat nie istniał poza jego zabawkami i wybuchami, jest całkiem bystrym młodzieńcem, który w wielu momentach potrafi zaskoczyć. Co jak co, ale często musi obmyśleć taktykę działania, a i trochę obeznany jest w technicznych nowinkach, gdyż jakoś musi tworzyć te swoje wszystkie buchadełka, prawda?

Słabości:
- infantylność - zdarza się mu zachowywać naprawdę niedojrzale, co często przeszkadza mu w komunikowaniu się z innymi ludźmi, jak i przy wykonywaniu rozkazów czy też bardzo poważych zadań.
- może to brzmi banalnie, ale Quinn strasznie boi się ciemności, momentami wręcz panicznie. Czasami jest to uciążliwe, szczególnie gdy ma jakieś zadanie do wypełnienia, jednak jest na tyle odważy by przezwyciężyć strach. Nie raz jednak stawarza małe problemy.
- jest zdecydowanie naiwny i łatwowierny. Często się waha i nie do końca wie jaką decyzję powinien podjąć, co też łatwo sprzyja na wpłynięcie na jego decyzję. Sam jest manipulatorem, jednak często pada ofiarą własnej naiwności.
- lęk wysokości. Nie może zdecydowanie patrzeć w dół gdy znajduje się na wyższych piętrach. Wtedy szybko kręci się mu w głowie i momentalnie opada z sił. Tylko ciastko będzie w stanie postawić go znów na nogi, także lepiej się uzbroić w ich zapas.

Ekwipunek: Rękawiczki i kuleczki z kręgami, odznaka państwowego alchemika, kilka lizaków i cukierków.

Pozostałe informacje:
- jego pseudonim to Pinn-Quinn. Nawiązuje to do jego ekonomicznie wysokiego wzrostu.
- uzależniony od słodyczy.

omnimegagigantocofaczotron c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksiej Woronin
LISI ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 171
Join date : 11/08/2016
Motto : I want nothing anymore but simplicity, quiet, murmurs and order.

PisanieTemat: Re: BUM!!!   Sob Wrz 03, 2016 1:32 am

W KOŃCU. Karta w sumie 2/10. Znaczy nie. 2 posty możesz maksymalnie używać alchemii. Koloruję, bo i tak znam przedpremierowo.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
BUM!!!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magnum Opus - Fullmetal alchemist pbf :: Baza danych :: Kartoteka :: Zaakceptowane-
Skocz do:  





OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kate - Autorka ogłoszenia
Za wszelkie przeróbki odpowiada Casey.