.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ktoś nowy, czyli: Nikolaj Aleksandrowicz Rozumowskij

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ktoś nowy, czyli: Nikolaj Aleksandrowicz Rozumowskij   Pon Paź 17, 2016 9:37 pm


Imię i nazwisko:Nikolaj Aleksandrowicz Rozumowskij
Wiek: 28
Pochodzenie:Drachma
Miejsce zamieszkania: Koszary aktualnej jednostki, w tym momencie Północ
Grupa:Wojskowi
Ranga:Sierżant

Charakter:
O ludziach pochodzących z Drachmy mówi się, iż mają dwie twarze, tą dla przyjaciół oraz drugą dla całej reszty. Jeśli ta obiegowa opinia nie zawsze jest prawdą to akurat w stosunku do Nikolaja sprawdza się w stu procentach. Jeśli kogoś nie zna, lub nie akceptuje, okazuje mu chłodny szacunek, okraszony odrobiną lodowatej uprzejmości. Drugą stroną medalu są ludzie dopuszczeni do jego wewnętrznego kręgu z dopiskiem "zaufani", tym ujawnia swe przyjazne oblicze. O ile takim można nazwać tony sarkazmu, z dodatkiem paru litrów ironii, posypanych szczyptą kpin. Choć coś w jego stylu wypowiedzi, mimice twarzy czy ruchach uświadamia innych, że nie mówi do końca poważnie.
Wracając jednak do pierwszej postawy jest ona niejakim problemem w kontaktach zarówno z nowo poznanymi cywilami jak i przełożonymi, nie oszukujmy się "król lodu" nie jest zbyt lubianym typem człowieka i niezbyt często zachęca do głębszego poznania takiej osoby, co zazwyczaj prowadzi do lekkich konfliktów. Ewentualnie czasami trochę poważniejszych.
W swej łepetynie raczej ma raczej wszystko pookładane, zdecydowanie cechuje go umiejętność do szybkiego przyswajania różnorakiej wiedzy, czy to budowa maszyn, smaczny przepis kulinarny czy najnowsza moda wprost z Centrali. Szkoda jedynie, że wiedzą tą niechętnie się dzieli, i wydostaje się ona raczej pod wpływem chwili lub potrzeby niż aby podtrzymać konwersacje. Choć uwaga! Wyjątkiem jest czas picia, zalewania się w trupa, po prostu upodlenia do granic wytrzymałości, wtedy rzeczywiście zdarza mu się nie tylko chwalić wiedzą ale i dzielić opowieściami w jaki sposób ją zdobył, a te, jak to u żołnierza, bywają niezwykle barwne.
A inne cechy? Cóż, będziesz musiał się do nich dokopać w rozmowie z Nikolajem.

Wygląd:
Pierwszą rzeczą zwracającą uwagę w wyglądzie mężczyzny jest jego wzrost, zdecydowanie wyróżniający go z tłumu, gdyż liczy sobie 191 centymetrów, z odpowiednią wagą 89 kilogramów. Zarysowane mięśnie nie są zbyt widoczne spod ubrania, przynajmniej bez wnikliwszej analizy. Twarz o zauważalnie kwadratowych rysach, z wyraźnie zarysowanymi kośćmi policzkowymi, pokrywa gęsta, lecz krótko przystrzyżona czarna broda. Włosy, gdyby je rozpuścił, sięgałyby mniej więcej 5 centymetrów poniżej poziomu barków. Jednak aby nie prowokować przełożonych zazwyczaj nosi je upięte w kucyk. Nos noszący ślady dawnego złamania, oraz nieczęsto spotykana, niezwykle ciemna barwa tęczówek  która zgrywa się z włosami o kruczoczarnym kolorze. Na dłoniach znajdują się liczne odciski, większość knykci jest powybijana, znajdzie się także spora ilość blizn, a no i jeszcze jakby złamanie na nosie nie było wystarczające największa blizna znajduje się właśnie na nim, poprzecznie przecinając twarz.
Zazwyczaj, czyli prawie cały czas, ma na sobie mundur. Już dawno nauczył się, że ludzie zupełnie inaczej podchodzą do osób noszących żołnierski uniform, wiecie mniej prób poznania, trochę większy dystans i mniejsze wymagania grzecznościowe, w końcu żołnierze to gbury, a większość z tych cech jest mu na rękę. Jednak, gdy już zdejmie mundur i przywdzieje cywilne łachy zmienia się niemal nie do poznania. Elegancka koszula zazwyczaj w ciemnych barwach, dobrane do niej spodnie od garnituru, a jeśli pogoda wymaga do tego płaszcz wraz z czarnym kapeluszem przewiązanym krwistoczerwoną wstążką zdradzają wychowanie w świecie gdzie elegancja dużo znaczyła. No i prawie pozwalają zapomnieć o szpecącej bliźnie i pokiereszowanych dłoniach. Należy jeszcze wspomnieć o wiecznie obecnej laseczce, z lakierowanego na czarno drewna, o niemal już wytartej lekko pozłacanej gałce w miejscu gdzie powinna spoczywać dłoń.

Historia:
Niewiele o nim wiadomo sprzed czasów, gdy służył w wojsku, a ludzie z którymi się podzielił tą wiedzą jak do tej pory szanują zaufanie i nie plotkują o jego przeżyciach, a może po prostu tego nie pamiętają bo byli już zbyt nie w stanie. Skąd ma blizny? Czemu opuścił swój kraj? Jak tu trafił? Czemu pomimo imienia i nazwiska nie wygląda jak Drachmejczyk? Nie wiadomo. No ale od czego mamy wojskowe dokumenty i przepastne archiwa opisujące służbę żołnierzy, przyjrzyjmy się więc temu co tam trafiło.

AKTA OSOBOWE -Sierżant Nikolaj Rozumoski :
 

Co zrozumiesz, drogi czytelniku, z powyższych służbowych notatek, będzie zależało tylko od ciebie, kawałek jego życia już znasz.

Umiejętność specjalna:

-Broń palna- pancerniacy, artyleria, piechota, łączność oraz inne miejsca gdzie przez przypadek zawędrował, wszędzie tam posługiwano się inną bronią i filozofią jej użycia. Dodajmy do tego lata praktyki a wyjdzie nam sprawny strzelec którego prawie żadna broń nie zaskoczy

Umiejętności:

Wszechstronny- Trzeba naprawić kran? Ugotować wykwintny obiad? Nie wiesz jak z tego się strzela? Chcesz wiedzieć co to za przedmiot? Nikolaj przez czas swojej kariery w wojsku odwiedził kilka miejsc i służył w wielu jednostkach dlatego wiedza którą posiada jest dość szeroka. Ale nie spodziewaj się bóg wie czego, przecież nie jest MacGyver'em połączonym z EDI, wie dużo, ale z reguły niezbyt pogłębia poznany z wierzchu temat.
-Walka krótkodystansowa- wysoki wzrost może być problemem, spróbuj wejść do pojazdu pancernego i nie zawadzić o jakiś metalowy kant, ale jest też wielkim plusem w innych aspektach, miedzy innymi wszelkiego rodzaju bijatykach. Krótko mówiąc Nikolaj wie jak wykorzystać swoją fizyczną przewagę, a dodatkowo nie ma skrupułów do wykorzystywania obiektów otoczenia, co jest raczej typowe dla ludzi z północy.
-Wytrzymałość- Kolejny naturalny talent, który rozwinął, jest niczym niedźwiedź w jego rodzinnym kraju, może nie najszybszy, ale zdecydowanie silny i ponad wszelka wątpliwość wytrzymały, zarówno na warunki otoczenia jak i wysiłek fizyczny.
-Złota rączka- nie ma żadnego wykształcenia w tym kierunku, ale po prostu intuicje i wiedzę praktyczną, drobne naprawy to dla niego nie problem, a i za większe może się wziąć, oczywiście, jeśli akurat trzeba.

Słabości:

-Dno butelki z szarym dymem- Jest nałogowym palaczem, co dziwne nie wpływa to za bardzo na jego diabelską kondycje, ale jednak nie można zaprzeczyć temu, że niemal zawsze czuć od niego dymem średniej jakości papierosów, a gdy nie pali miewa napady złego humoru. Co gorsza jest alkoholikiem, najgorszego rodzaju, pije rzadko ale jeśli już zacznie kończy upity w sztok, niezdolny do ruchu.
-Szpecące blizny- jak może to być problemem? No nie żartuj, pomyśl sam byś zagadał do człowieka z szramą niemal na pół twarzy, w dodatku liczne inne na rękach, a jeśli nie ma kurtki także na torsie. Dziękuje po temacie.
-Niesubordynacja- nie to, że cały czas nie słucha się przełożonych, wręcz odwrotnie po pierwszych latach służby wykonuje większość rozkazów, aż nie nadjedzie moment sprawdzianu. Gdy akcja wychodzi poza koszary czy plac apelowy wykonuje tylko te rozkazy które uważa za prawidłowe, ignorując resztę, jeśli ze swojej pozycji nie widzi ich zalet. Przez to nigdy nie wiadomo czy akurat ten trybik machiny będzie działał prawidłowo
-Towarzyskość w systemie zero-jedynkowym- Ma bardzo prosty pogląd na świat, ludzi dzieli na przyjaciół i całą resztę, nie ma miejsca na odcienie szarości, a gdzie wrogowie? Przecież po każdym nie-przyjacielu można się spodziewa, że jest potencjalnym wrogiem. Jeśli już trafiłeś do jednej grupy to cholernie ciężko się z niej wydostać co sprowadzamy do sytuacji iż zanim komuś przestanie ufać zostanie kilka razy zdradzony jednocześnie nie zdąży obdarzyć zaufaniem osoby która się o to stara, nim przestanie.
-Twarda poduszka-Z powodu swoich dawnych przeżyć śpi niezbyt dobrze, koszmary wstawanie z krzykiem i tego typu sprawy. Bywają tygodnie, gdy nie zmruży oka przez prawie tydzień nie licząc płytkich drzemek. Sytuacji nie poprawia fakt, że nienawidzi budzić się z krzykiem obok obcych ludzi, rzecz dość kłopotliwa w nowych środowiskach.
-Bratnia krew-choć sam się do tego nie przyzna, ba nawet o to siebie nie podejrzewa,nie szanuje swoich rodaków. Podświadomie odmawia im zaufania, jeśli ktoś z kim dzieli pochodzenie chce zostać jego towarzyszem, cóż powodzenia.
Ekwipunek:
-Nieśmiertelnik- swój, własny nie kradziony, prawie nówka sztuka
-Pistolet, a nawet dwa- schowane w kaburach przy pasku, prosta filozofia, jeśli chce celności używa jednego, jeśli zapory to dwóch. Po zapasowym magazynku do każdej sztuki
-Nóż- uwielbiany przez wszystkich motylek, sporych rozmiarów motylek.
-Portfel- wraz z dokumentami i drobną gotówką
-Paczka średniej jakości papierosów- trochę mocniejsze od tych dobrych, no i pachną też intensywniej, oczywiście w zestawie z zapalniczką.
- Laska- lakierowane na czarno drewno, kiedyś pozłacana, teraz w większości przetarta gałka. Co ciekawe nosi ją nawet na służbie, jeśli nie w ręku to zawsze leży gdzieś w pobliżu

Pozostałe informacje:

- Po odwyku alkoholowym, choć czasem zdąża mu się nie tyle napić co upić
-Oburęczny
-Szuka sensu życia w omnimegagigantocofaczotron
-Ulubione jedzenie to oczywiście tłuste potrawy, ewentualnie mięso pieczone, no i mięso suszone, może być też mięso, mięso, mięsomięsomięsomięsomięs.....
-Nie znosi za to ryb a do owoców morza czuje jedynie pogardę
-Zima tak, lato nie
-Szachy, Go, to może z innej bajki pokerek?
-Do wypowiedzi dość często wtrąca słówka z ojczyzny, pomimo tego że ostatni raz tam był za dzieciaka
-Nie tyle pogardza, co po prostu nie szanuje alchemii, ma na jej temat własne zdanie wykreowane przez swoje przeżycia.


Ostatnio zmieniony przez Nikolaj Rozumowskij dnia Pon Paź 17, 2016 11:28 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ktoś nowy, czyli: Nikolaj Aleksandrowicz Rozumowskij   Pon Paź 17, 2016 10:13 pm

I jest jak trzeba, daję kolor! <3
Powrót do góry Go down
 
Ktoś nowy, czyli: Nikolaj Aleksandrowicz Rozumowskij
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zajebisy Kurnik (czyli dom Nathaira)
» Fetysze - czyli nie bądźmy gorsi!
» Świerszcze w tle, czyli porażające pustki w grupach.
» Charlie Charlotte Mounhabierre, czyli twór bliżej nieokreślony.
» Pęcherze, ugryzienia i petryfikacja, czyli o tym jak poprawnie złapać bazyliszka...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magnum Opus - Fullmetal alchemist pbf :: Peryferia :: Archiwum-
Skocz do:  





OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kate - Autorka ogłoszenia
Za wszelkie przeróbki odpowiada Casey.