.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biblioteka Narodowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 137
Join date : 01/07/2016

PisanieTemat: Biblioteka Narodowa   Sro Lip 13, 2016 9:31 pm

First topic message reminder :

Podzielona na kilka oddziałów umiejscowionych w oddzielnych budynkach Biblioteka przechowuje pochodzące z wielu krajów zbiory gromadzone na przestrzeni wieków i dotyczące wszelakich dziedzin. Większość kolekcji dostępna jest dla wszystkich odwiedzających bibliotekę, istnieją jednak konkretne działy, do których wejście mają jedynie Państwowi Alchemicy oraz wojskowi o radze przynajmniej majora (m.in. Oddział Pierwszy zawierający dane rządowe).
Wszystkie budynki mieszczące poszczególne oddziały mają podobny wygląd - pomalowane na biało, potężne, najczęściej dwupiętrowe budowle o zwieńczonym długimi schodami i kolumnami wejściu. Wewnątrz wyznaczonych jest kilka miejsc do czytania i przeglądania dzieł, pozostałą powierzchnię zajmują regały z książkami oraz kilka magazynów.
Oddziały Biblioteki podzielone są według rodzaju i treści przechowywanych przez nie zbiorów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magnumopus.forumpl.net

AutorWiadomość
Cathair Flynn
KAMIENNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 42
Join date : 21/07/2016

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sro Wrz 21, 2016 7:32 pm

Widać powinien był od początku iść w tę stronę. No cóż, kierował się statystyką, na większość złodziejaszków wizja złota działała najlepiej. Szczerze powiedziawszy Cathair rozważał możliwość, że obcy został przez kogoś najęty, by osoba poszukująca materiałów z biblioteki miała czyste ręce. Chociaż osoba, która w takim stopniu zdołała opanować alchemię, nie powinna być równocześnie tak głupia, by dać się w podobną akcję wkręcić. Rzecz jasna mogło się zdarzyć, że zdolności w kierunku transmutacji wcale nie pokrywały się z jakąkolwiek dojrzałością, jednak on sam nie spotkał się z wieloma głupimi alchemikami. Może i przyjdzie mu jeszcze żałować danego intruzowi słowa, ale z drugiej strony może się okazać, że stanie się ono kompletnie bezużyteczne, jeśli ten nie zdoła mu pomóc. A jeśli zdoła, to cóż, coś za coś, równoważna wymiana. Credo wszystkich parających się jego fachem.
Czas naglił, a skoro doszli do porozumienia, mężczyzna nie miał zamiaru niepotrzebnie niczego przedłużać. Przyłożył dłoń z kręgiem do ziemi i rozkuł tamtego, przy okazji doprowadzając do jako takiego porządku podłogę po ich walce. Kilka książek nadal na niej leżało, ale przynajmniej posadzka była znów równa. Chociaż nie łudził się, że nikt nie zauważy na niej śladów po używaniu alchemii, ale na to nie mógł już nic poradzić. Wyciągnął w stronę młodzieńca dłoń, by przypieczętować umowę, choć w duchu krzywił się na samą myśl tak trywialnych i bezsensownych gestów.
- Mieszkam przecznicę dalej. Każdy tam ci wskaże dom Kamiennego Alchemika, Cathaira Flynna. Jak dowiesz się czegoś, tam się udaj - odparł beznamiętnie. Cóż, obcy musiałby być idiotą, by nie skojarzyć jego nazwiska z tym Caseya, ale to już nie sprawa Cathaira. Nie obchodziło go w końcu, co tamten może sobie pomyśleć. Liczyło się tylko odnalezienie brata i przemówienie mu do rozsądku, na co naiwnie nadal liczył.
Następnie odwrócił się, szybko chowając się w gąszczu półek, zostawiając młodzieńcowi wydostanie się z biblioteki. Nadal jednak tkwił w dostępnej nielicznym części pomieszczenia, nie mając zamiaru dopuścić do tego, by młody tam grasował i zwyczajnie zignorował ich umowę. Zresztą bliskie kroki nie ucichły, więc miał nadzieję, że nowy znajomy pójdzie po rozum do głowy i się stamtąd zmyje - co i zresztą uczynił Flynn, upewniwszy się wcześniej, że w jego pobliżu nie ma agresywnych włamywaczy.

|zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garrett Harlan Jr

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/09/2016
Skąd : Amestris

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sro Wrz 21, 2016 9:15 pm

Garrett szybko zareagował na polecenie stanowego alchemika i ruszył za nim do wyjścia. Już na miejscu stanął naprzeciwko niego i starając się nie wdychać dymu z papierosa mężczyzny, prędko, niby z pamięci, odpowiedział na pytanie o swoje personalia:
- Garrett Harlan Młodszy, sir. Syn Daniela Harlana, wnuk Garretta Harlana Starszego, stanowego alchemika. Urodzony siedemnastego kwietnia tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego dziewiątego pod Depqqob, obecnie zamieszkały w Centralnym Mieście.
Ton jego głosu oraz ciągła postawa zasadnicza dawały jednoznaczny sygnał: wie, co to wojsko i wie, co to dyscyplina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johannes Wolfberg
WIETRZNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 16/09/2016
Motto : Ludzie to kretyni

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sro Wrz 21, 2016 11:24 pm

Jest lepiej niż myślał. Nie dosyć, że bezproblemowo odpowiedział na pytanie, a zasadniczo pytania mu zadane, to jeszcze skądś znał wojskowy dryl. No i miał korzenie alchemika, tym bardziej ciekawie...
- "Może mój wyjazd do Central nie będzie tak zupełnie stracony..." - Pomyślał sobie.
Przy tym, zastanowił się czego może zasadniczo od młodego chcieć. Pieniędzy? Nie, takie przyziemne pragnienia go nie interesują, żołd mu wystarcza. Informacji? A co on ma mu mieć ciekawego do powiedzenia? Przysługi... Tak, to dobra rzecz. Jest młodszy i pełny energii, to widać. Na pewno mu się takowy dłużnik przyda... Tylko co jego by mogło zainteresować. W końcu, jak to w alchemii, nie ma nic za darmo. Za coś trzeba też coś zaoferować.
I wtedy, przyszedł mu do głowy pomysł. Przecież powiedział, że jego dziadek był państwowym alchemikiem... Czy i on nie chciałby nim zostać, uczyć się od niego? Tak! To było genialne! Będzie go uczyć! W zamian pewnie ten będzie mu pomagał i tak dalej, więc nie jest to taki zły interes!
- Chcesz się uczyć alchemii? - Spytał wprost, w końcu lepiej wybadać bezpośrednio czy warto jeszcze pomarzyć o uczniu, czy już można te mrzonki odłożyć na bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garrett Harlan Jr

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/09/2016
Skąd : Amestris

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sro Wrz 21, 2016 11:40 pm

Garrett stał cały czas przed Johannesem w oczekiwaniu na dalsze pytania albo polecenia ze strony majora. Szkoła wojskowa, w której przez dwa-trzy lata przechodził szkolenie, nauczyła go stać w pozycji zasadniczej przez dość długi czas.
Zastanawiał się, co stanowemu alchemikowi chodzi po głowie. Czy zechce szkolić go alchemii? Jak na razie Garrett nie chciał od życia niczego innego. Chciał pójść w ślady dziadka, zostać stanowym i otrzymać pełny dostęp do zasobów wiedzy alchemicznej z Biblioteki Narodowej, nie wspominając już o utrzymaniu tradycji swego rodu.
- Tak jest, sir. - krótko odpowiedział majorowi. Nie przepuści ot tak okazji szkolenia u prawdziwego stanowego. W końcu aby przystąpić do egzaminu - zarówno pisemnego, jak i praktycznego - potrzebuje pomocy ze strony kogoś bardziej doświadczonego, a i jemu może się przydać dodatkowa para rąk do pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johannes Wolfberg
WIETRZNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 16/09/2016
Motto : Ludzie to kretyni

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Czw Wrz 22, 2016 1:10 am

No aż nie mógł się powstrzymać. Na ten wojskowy dryl i posłuszeństwo po prostu musiał, MUSIAŁ strzelić swój uśmieszek, za bardzo mu się to podobało... Zresztą, zawsze wojsko mu się podobało. Niektórzy naprawdę myśleli, że zrobi w nim karierę. Ale się mylili, bo w wyborze między czołgiem, a alchemią, Johannes wybierze zawsze oba z dominacją alchemii.
Wracając jednak do prawdopodobnie przyszłego ucznia, odpowiedź zadowoliła go o tyle, że jego uśmiech jeszcze się poszerzył, a wyglądał on trochę gangstersko ze względu na papierosa w gębie i sam wyraz twarzy Johannesa... Nie dało się już ukryć wszechogarniającego zadowolenia z siebie i poprowadzenia tejże sytuacji...
- Miałbyś coś przeciwko przeprowadzce do East? Uczyłbym cię tam, jeżeli oczywiście zaakceptujesz moje warunki, bo Central nie lubię. - Powiedział w miarę normalnie.
- A warunki usłyszysz jak mi tylko odpowiesz. - Dodał, wyrzucając niedopałek, stając przed Garrettem i wlepiając w niego swe karmazynowe ślepia, trochę mentalnie go przyciskając do odpowiedzi. Oby twierdzącej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garrett Harlan Jr

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/09/2016
Skąd : Amestris

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Czw Wrz 22, 2016 4:59 pm

Faktycznie, Johannes w oczach Garretta przypominał teraz gangstera - z tym swoim uśmieszkiem i papierosem utrzymywanym w miejscu zaciśniętymi lekko zębami. Niezaprzeczalnie udało mu się wywrzeć na majorze dobre wrażenie, za co młodzieniec poklepał się mentalnie po plecach.
Pokręcił głową na pytanie o przeprowadzkę.
- Nie, sir, nie mam nic przeciwko. - I tak wynajmuje tutaj mieszkanie, a nie posiada na własność. Zresztą i tak kończy mu się wkrótce wynajem, więc akurat w porę. Był gotów do usłyszenia warunków terminowania u majora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johannes Wolfberg
WIETRZNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 16/09/2016
Motto : Ludzie to kretyni

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Czw Wrz 22, 2016 11:03 pm

Bardzo satysfakcjonująca odpowiedź. Uśmiech przez dłuższy moment nie znikał z ust Johannesa, który zadowalał się chwilą... Jednakże, była to tylko chwila. Ulotna i krótka, więc po niej uśmiech znikł z jego ust i znowu zastąpił go ten kamienny, zimny wyraz twarzy, który miał wcześniej. Miał przejść do konkretów, a jego nagroda w każdej chwili może się prześlizgnąć przez jego łapska.
- Po pierwsze, nienawidzę ludzi. Mnie, ciebie, wszystkich. Będę często na nich narzekał jakimi to są idiotami. Po drugie, możesz mieszkać u mnie, ale nie poza swoim miejscem nie dotykasz niczego bez pytania lub zezwolenia. Po trzecie, nie zadawaj głupich pytań i po czwarte... - Tutaj urwał i nieco zbliżył swoje oblicze, które przybrało nieco groźny wyraz
- Będziesz mi pomagał w pracach i obowiązuje ci przy tym klauzula milczenia na temat wszystkiego czego będę cię uczył oraz wszystkiego co będzie się działo w moim domu i nie tylko. - Rzekł bardzo dokładnie i wycofał swoją twarz sprzed nosa Garretta, po czym ponownie wyjął portfel celem, a jakże, wyjęcia z niego papierosa i zapalenia sobie.
- Możesz się nad tym zastanowić teraz, później, wycofać się, mi to nie robi różnicy. Jedyne czego od ciebie oczekuję to zdecydowanej odpowiedzi. - Zapalił przy tych słowach papierosa i zaciągnął się trochę, wypuszczając kłąb dymu w kształcie kółka.
Czekał, oparty o ścianę biblioteki, paląc papierosa. Czekał na odpowiedź swojego prawdopodobnie przyszłego ucznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garrett Harlan Jr

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/09/2016
Skąd : Amestris

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sob Wrz 24, 2016 7:45 am

Teraz przyszła pora, kiedy chlopak może się spokojnie zastanowić. Na moment "spoczął" i pomyślał. Czy na pewno chce terminować u nienawidzącego ludzi alchemika? A co tam. Zresztą to nie tak, że Garrett niczym kot musi wszystkiego dotknąć i zrzucić na podłogę. A cała reszta warunków nie brzmiała wcale źle - w końcu na tym polega zasada Równej Wymiany: dostajesz coś w zamian za coś o tej samej wartości. Garrett pomaga majorowi, a major go uczy. Jak dla niego to uczciwa umowa.
- Zdecydowałem: zgadzam się. - powiedział wreszcie młodzieniec, na powrót stając w pozycji zasadniczej, podczas gdy Johannes dopalał swojego kieszonkowego raka płuc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johannes Wolfberg
WIETRZNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 16/09/2016
Motto : Ludzie to kretyni

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sob Wrz 24, 2016 2:12 pm

Johannes nie mógł się powstrzymać od ponownego uśmieszku na swojej facjacie. W końcu wszystko szło po jego myśli, dokładnie tak jak chciał...
- "Pomyliłem się. To jednak nie będzie stracony dzień." - Pomyślał sobie, dopalając swojego papierosa.
Teraz jednak musiał pomyśleć. Chce go wprowadzić do domostwa od razu? Nie, za duży tam bałagan, a poza tym i on musi się ogarnąć z przeprowadzką... Musi więc dać Garrettowi i sobie czas.
- Kiedy chcesz się wprowadzić do East? - Spytał prostolinijnie, wyrzucając niedopałek gdzieś w kąt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garrett Harlan Jr

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/09/2016
Skąd : Amestris

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Nie Wrz 25, 2016 10:49 pm

Garrett odpowiedział niemrawym uśmiechem w kierunku nowego mentora, jakim był chyba najbardziej opryskliwy człowiek w kraju. Kiedy chce się przeprowadzić? Podniósł wzrok na niebo, co oznaczało, że się zastanawia. W końcu z powrotem spojrzał na majora Johannesa i odpowiedział:
- Jutro rano kończy mi się wynajem. Do tego czasu będę już przygotowany.
Ciekawiła go specjalizuje majora. Każdy stanowy alchemik dostaje przydomek w zależności od tego, w czym się specjalizuje: alchemik płomieni, skalny alchemik - tego typu kryptonimy. A jako że Garrett nie widział jeszcze swego mentora w akcji, nie wiedział, czego może się odeń dowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johannes Wolfberg
WIETRZNY ALCHEMIK

avatar

Liczba postów : 39
Join date : 16/09/2016
Motto : Ludzie to kretyni

PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Wto Wrz 27, 2016 12:14 am

No, wszystko załatwione. Uczeń jest, zjawi się następnego dnia, wszystko jest na miejscu i tak jak powinno być... Oznacza to tylko jedno, czas się zawijać.
Uśmiechnął się znowu pod nosem, skończył opierać się o ścianę i stanął znowu bezpośrednio przed Garrettem, trzymając ręce w kieszeniach.
- To przyjedź jutro w południe do East City, tam cię odbiorę i potem wszystko ci wytłumaczę. - Powiedział zadowolony.
Wszystko zapowiadało się wręcz doskonale! Będzie miał ucznia, którego będzie mógł wysyłać na różne zadania! Będzie miał swojego przydupasa, którego przy okazji będzie uczył alchemii... No nie mogło być lepiej!
Jednakże, póki co musiał wrócić do East... No tak, teraz będzie musiał wracać kilka godzin pociągiem... Nie lubił podróżować pociągiem, aż mu mina zrzedła.
- To do zobaczenia w East... - Pożegnał się, wykonał zwrot i jeszcze machając do tyłu poszedł w kierunku dworca...
Ech... Za dużo ludzi w tym Central...

[Z/T]


Ostatnio zmieniony przez Johannes Wolfberg dnia Nie Paź 09, 2016 8:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   Sob Paź 01, 2016 9:28 am

Ajigar z ulgą przyjął uwolnienie się z więzów, choć starał się tego zbytnio nie okazywać. Brak wolności nie jest czymś przyjemnym i w gruncie rzeczy każdy o tym wie, jednak jakoś nie miał ochoty dzielić się własnymi uczuciami z mężczyzną. Po uściśnięciu dłoni (Tarakona starał się zmiażdżyć alchemikowi palce, żeby sprawdzić, jak dobry jest w robieniu kamiennej twarzy... i faktycznie był bardzo dobry. Mimo woli chłopak był pod wrażeniem.) przedstawił swoje dane. Gdy zdradził swoje nazwisko, Ajigar nie mógł powstrzymać się od lekkiego uniesienia brwi. A więc właśnie został wmieszany w jakieś rodzinne bzdury... po prawdzie, nie tego oczekiwał. Oczekiwał raczej jakiejś zemsty na kimś, kto kiedyś ośmielił się krzywo spojrzeć na państwowego alchemika.. Sam w sumie nie wiedział, co jest bardziej głupie. 
Alchemik w końcu odwrócił się i odszedł, a i sam Ajigar nie miał zamiaru dłużej zwlekać. W sumie, kiedy państwowy dał mu spokój, mógłby zignorować wszystko i przejrzeć parę książek... ale nie. Wolał założyć, że mężczyzna mu nie ufa. Dlatego też niespiesznym krokiem wyszedł z pomieszczenia i opuścił bibliotekę.
-Do zobaczenia - mruknął jeszcze, przekraczając próg. Bo tego, że znów tu wróci, był pewien. 
/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka Narodowa   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka Narodowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Biblioteka miejska
» Biblioteka miejska.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magnum Opus - Fullmetal alchemist pbf :: Central City-
Skocz do:  





OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kate - Autorka ogłoszenia
Za wszelkie przeróbki odpowiada Casey.